Zaułek
Nie bardzo rozumiałam co się dzieje, gdy jedna z bliźniaczek z naszej klasy, a zdałyśmy wtedy do siódmej, powiedziała że Daniel kłamie. Że wcale nie o Sarę mu chodzi tylko o mnie. Tyle że ja nawet go nie znałam. Nie należałam do osób popularnych. Przezywano mnie kundlem, nie byłam prawdziwą bałkanką, miałam być skażona północnym wiatrem. Fakt, moje ciemne oczy, kruczoczarne włosy i oliwkowa cera sprawiały, że przynajmniej z wyglądu niczym nie wyróżniałam się od innych dzieciaków mieszkających w Skopie. Natomiast wszystko pozostałe windowało mnie w jakiś zupełnie odrealniony świat, który często wydawał mi się koszmarem. Zrozumiałam to znacznie wcześniej niż tego lata. Życia goniło mnie już gdy byłam ledwo dzieckiem. Gdy miałam 10 lat zrozumiałam, że jestem zwierzyną, mięsem, które każdy może spróbować sobie wziąć. Że słodka fasada składająca się z sarnich oczu, idealnie uczesanych włosów sięgających brody, szytych na miarę sukieneczek i białych rajstop nie dodają mi niewinnoś...